Dołącz do nas

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Wonder Boy: Asha in Monster World – recenzja gry (Switch)

Odświeżenie Wonder Boy: Asha in Monster World było ryzykowanym pomysłem. Na szczęście w miarę udanym.

Czasy NES-a i innych konsol 8 oraz 16-bitowych to czasy świetności gatunku platformówek. Wiele znanych po dziś dzień serii pochodzi z tamtych lat. Wonder Boy: Asha in Monster World, bo tej produkcji poświęcam dzisiejszy tekst, jest jedną z tych, która mimo wielkiej popularności na zachodzie nigdy nie przebiła się do świadomości polskich graczy. Po wielu latach mamy możliwość zagrania w odświeżoną wersję hitu i sprawdzić, czy popularność nie jest czasami przesadzona.

Wonder Boy: Asha in Monster World #1

Zacznę od najbardziej bolesnej prawdy – od strony fabularnej gra jest tragiczna. Oczywiście nie wymagam od platformówki, bóg jeden wie, jakiej historii, ale twórcy zupełnie się nie popisali. I jeśli mieliście do czynienia z jakimkolwiek współczesnym przedstawicielem gatunku, to niczym nie zostaniecie zaskoczeni. To prosta opowieść o młodej wojowniczce, która musi uratować świat. Jednak ten fakt nie przeszkadza w samej grze. Najciekawszą częścią przedstawionego świata jest starzec z naszej wioski, którego spotykamy w najróżniejszych, przedziwnych okolicznościach. Nieraz pogratulował mi znalezienia się na końcu lochu, który ledwo skończyłem. Jeśli nie zna on czaru teleportacji, to jest świetnym aktorem i udaje swoją niedołężność.

Na szczęście tylko warstwa fabularna kuleje. Rozgrywka wypada równie dobrze co w oryginalnym Monster World IV wydanym w 1994 roku. Skakanie, ciachanie wrogów i odkrywanie sekretów sprawia olbrzymią satysfakcję. Sterowanie jest bardzo proste. Jeden z przycisków odpowiada za skok, jeden za użycie tarczy a jeszcze inny za atak. Nic prostszego nie dało się wymyślić. Jednak twórcy umiejętnie bazują na tym schemacie. Podobnie jak podczas tworzenia plansz. Niemniej nie sposób się na nich za to gniewać, ponieważ to remake gry sprzed prawie 30 lat, więc musieli trzymać się oryginalnego rozkładu plansz.

Złapałem się na tym, że wracałem do wcześniej odwiedzonych lokacji, by dokładniej je zbadać. Takie badanie jest bardzo wskazane jeśli chcemy znacząco rozbudować naszą postać. Na zakup czekają nowe miecze, bransolety i tarcze. Każde z nich choć trochę ułatwia nam grę. Warto to robić, bo gra często testuje nasze zdolności i daje nam popalić. To miła odmiana po zbyt łatwych grach tego typu. Niewiele na rynku jest Super Meat Boyów. Poziom trudności dodatkowo podwyższa brak punktów kontrolnych. By nie musieć kończyć gry po jednym życiu trzeba co pewien czas zapisywać manualnie grę. Jeśli tego nie zrobicie, to musicie zaczynać ją od początku. Takie utrudnienie bardzo pozytywnie wpływa na odczucia z gry.

Niestety nie mogę posłodzić oprawie wizualnej. Rozumiem, że to odnowiona wersja gry z czasów 16-bitowych platformówek. Jednak na rynku są naprawdę piękne gry, które w udany sposób naśladują stylistykę tamtej epoki. Wonder Boy: Asha in Monster World do nich nie należy. Postacie są dziwnie narysowane, a ich animacja wygląda dość pokracznie. Zakładam, że taki był celowy zabieg twórców, niemniej sprawia to naprawdę złe wrażenie. Dużo lepsza jest oprawa muzyczna, bo choć nic nie zapadło mi w pamięci, to nie sposób na nią narzekać.

Wonder Boy: Asha in Monster World #4

Wonder Boy: Asha in Monster World jest jednocześnie bardzo przyjemną grą i udanym remasterem, a z drugiej strony produktem, któremu przydałoby się więcej szlifów. Mam nadzieję, że twórcy postanowią kolejną grę zrobić z nieco większym zaangażowaniem, do którego dołożą porządniejszy budżet, co bez dwóch zdań wpłynie pozytywnie na całokształt.

Plusy

  • Wysoki poziom trudności
  • Przyjemna oprawa muzyczna
  • Możliwość dokupowania nowych broni

Minusy

  • Oprawa graficzna wygląda na niedopracowaną

Krasnolud lvl 31. Miłośnik platformówek i gier typu rogue-lite. Jeśli chcecie się ze mną skontaktować napiszcie na adres kwiatkowskimaciej(at)glitch.com.pl

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Warto także przeczytać

Recenzje

Dungeon - crawler FPP w stylu fantasy-anime od studia Experience po 10 latach debiutuje na zachodzie.

Gry

Poznajcie (przez chwilę) najlepiej ocenianą grę w historii tej branży.

Recenzje

Trigger Witch jest przeciętną do bólu grą. Fanów może i znajdzie, ale większość się wynudzi.

Recenzje

Mało doświadczona ekipa zajmująca się grami mobilnymi zabiera się za duży projekt na konsolach. Co mogło pójść nie tak?

Copyright © 2021 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.