Dołącz do nas

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

UnderMine (Switch) – recenzja gry

Jedna z ciekawszych premier w gatunku roguelite ostatnich tygodni.

UnderMine to typowy przedstawiciel roguelite. Gatunku, który kocham. Czy w tym wypadku udało się zachować najważniejsze cechy tego typu gier oraz, czy gra jest równie dobra, jak mój ulubiony The Binding of Isaac? Sprawdźmy!

Pierwszym co może zaskoczyć grającego, jest brak sprecyzowanego bohatera. W UnderMine gramy grupą ochotników. Każdy z nich jest wyspecjalizowany w jednorazowych kursach do tajemniczych lochów, ja jego strojem jest charakterystyczna  czapeczka i kubrak. Na prośbę króla taki śmiałek (bądź śmiałka, bo gra pozwala walczyć osobą dowolnej płci) wskakuje do kopalni, by odkryć przyczynę tajemniczych wstrząsów. 

Undermine #1

Jak to bywa w grach roguelite, na początku zaczynamy z niczym. Umówmy się, kilof jest słabą bronią. By choć trochę zwiększyć nasze szanse, możemy nim rzucać. Z czasem stajemy się maszyną do zabijania, która radzi sobie zarówno na bliski jak i daleki dystans. Tym samym kilofem wydobywamy złoto (możemy nawet je zbierać, rzucając to narzędzie zagłady w odpowiednią stronę). Jeśli nie chcemy tego robić samemu, możemy zostawić to na głowie naszego chowańca, który zajmie się zbieraniem samorodków. W takim przypadku musimy go osłaniać, bo gdy tylko kruszec znajdzie się na ziemi, pojawiają się stworki próbujące go ukraść. Poza złotem w podziemiach znajdujemy również drogocenne przedmioty dające nam nowe możliwości. Niektóre są rewelacyjne i pozwalają np. chodzić po kolcach bez otrzymywania obrażeń, ale inne nas osłabiają. Klasyka.

Nad magicznymi przedmiotami warto się chwilę zatrzymać. Po pierwsze, by je wykuć, potrzebujemy specjalnych receptur, a te lecą z przeciwników i skrzynek naprawdę rzadko. Po drugie trzeba znaleźć kowala, choć jego akurat powinniście uwolnić w ciągu pierwszej godziny gry. Pozostaje Wam tylko znaleźć kryształy (są równie rzadkie jak receptury) i możemy przystąpić do tworzenia. Tu następuje najdziwniejsza część zabawy. Wykuć przedmiot można tylko raz. Choćbyśmy przynieśli do kowala milion kryształów, to nie da się dwa razy zdobyć tego samego przedmiotu. Dla mnie to dość dziwne rozwiązanie. Jest to pewnym problemem na późniejszych etapach gry, bo bardzo często chcielibyśmy dostać konkretne przedmioty, a musimy polegać na losowych. Gdyby nie było kowala, a przedmioty zdobywalibyśmy jak w innych grach tego typu, też nie byłoby problemu. Jednocześnie to chyba jedyna taka duża wada tej produkcji, bo poza tym UnderMine jest rewelacyjne. Posiada wszystkie najlepsze cechy gier typu roguelite. Losowe podziemia, losowe przedmioty i powolny progres grającego.

Undermine #2

Poziom trudności jest bardzo dobrze wyważony. Na początku jest dość prosto i bardzo szybko przychodzimy przez kolejne pomieszczenia. Jednak już pierwszy boss zgrabnie przypomina nam, w jaką grę gramy. Zresztą nie sposób się gniewać na niego czy innych wrogów.  Wszystkie nasze porażki wynikają tylko i wyłącznie z popełnionych błędów. Nie ma tu zaskakujących zapadni, wrogów zabijających jednym uderzeniem itp. Jedynym co stoi między nami a sukcesem, jest nasza cierpliwość. Nie raz postanowicie nigdy więcej do tej gry nie wracać, by jeszcze tego samego wieczoru odpalić ją ponownie.

Graficznie UnderMine jest po prostu śliczne. Ładnie narysowane 2D z bogatymi detalami na każdej planszy. Animacje wrogów dopracowano i choć to nie poziom Cuphead to i tak patrzy nań całkiem przyjemnie. Po odblokowaniu psa wielokrotnie zatrzymywałem się, by na niego popatrzeć i pogłaskać. Podobny poziom reprezentuje muzyka, ale przyznaję się, że często o niej po prostu zapominałem. Dobrze uzupełnia oprawę graficzną i jako całość sprawuje się naprawdę dobrze.  

Undermine #3

UnderMine to po prostu świetna produkcja. Proste sterowanie, stopniowe zwiększanie poziomu trudności i ładna oprawa 2D to jej największe zalety. Bierzcie kilof w dłoń i lećcie sprawdzić co dzieje się w podziemiach.

Plusy

  • Świetna grafika 2D
  • Piekielnie grywalna
  • Dobrze wyważony poziom trudności

Minusy

  • Kowal w grze pełni dziwną funkcję

Krasnolud lvl 31. Miłośnik platformówek i gier typu rogue-lite. Jeśli chcecie się ze mną skontaktować napiszcie na adres kwiatkowskimaciej(at)glitch.com.pl

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Recenzje

Bogini i wirtualne idolki wyruszają na ratunek Virtualandi. Sprawdzamy nowy jRPG od Compile Heart.

Gry

Pierwszy kontakt z Bloodborne prowadzi do ciekawych sytuacji i interesujących wniosków.

Recenzje

Agent 47 powraca w wielkim stylu w ostatnim rozdziale trylogii zabójcy.

Recenzje

Popularni złodzieje powracają, a my sprawdzamy, czy ciągle są w stanie skraść serca fanów!

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.