Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Townsmen – A Kingdom Rebuilt (PS4) – recenzja gry

Tradycyjni Settlersi na PlayStation 4, gdy nawet na PC formuła nieco się już przebrzmiała? Townsmen – A Kingdom Rebuilt pokazuje jednak, że stare pomysły wciąż mają się dobrze i mogą się sprawdzić nawet na konsolach.

Settlersi, jak wiadomo, swojego czasu byli niesamowicie grywalną, pomimo swej prostoty, produkcją mocno wpływającą na gatunek gier ekonomicznych i strategicznych. Chociaż nieskomplikowane zasady chciano modyfikować, nie zawsze spotykało się to z uznaniem, gdyż jak to mówią – jeśli coś działa, nie naprawiaj – więc tamtejszy schemat rozgrywki powielało się i nadal powiela w wielu klonach. Taką grą jest właśnie Townsmen – A Kingdom Rebuilt, gdzie perypetie mieszczuchów, chociaż oklepane, wciąż bawią.

Townsmen – A Kingdom Rebuilt #1

Niemiecka produkcja oferuje nam kilka trybów zabawy: dostaliśmy służącą za samouczek kampanię, rozgrywkę bez końca, podstawowy zestaw scenariuszy oraz te zawarte w rozszerzeniu The Seaside Empire. Standard, ale nie ma co narzekać, bo wyzwań jest naprawdę sporo i każde obudowane jakąś prostą, ale humorystyczną historyjką. Ogólnie rzecz biorąc ciężko się do zawartości o cokolwiek przyczepić i każdy znajdzie tutaj przygodę na miarę swoich chęci i możliwości.

Bill Clinton – znany prezydent USA – zwykł mawiać „Gospodarka, głupcze!” na pytania odnośnie do kwestii strategicznych i ogólnie systemu funkcjonowania państwa. Każdy scenariusz ma cel główny do zrealizowania oraz masę pobocznych po drodze. Inna sprawa, iż te nieobowiązkowe często i tak okazują się konieczne, ale i bez tego przymusu są warte wykonania. Jak na strategię ekonomiczną przystało, by rozwiązać problem, trzeba stworzyć łańcuchy produkcyjne, chcąc proste surowce przetwarzać na bardziej użyteczne i pożądane towary. Niestety pozostajemy w klimacie średniowiecza i do tego potrzebni będą pracownicy, a raczej całkiem sporo pracowników, o których potrzeba stale dbać. Nie wystarczy postawić domu mieszkalnego i odfajkować sprawy, ponieważ ich żądania są całkiem spore i nie zadowolą się jedynie rybą na śniadanie czy łykiem wody ze studni. Potrzebują rzecz jasna ubrań, miejsc kultu religijnego, rozrywki, odpowiedniego poziomu estetyki oraz możności zrobienia zakupów. Szczęśliwe mieszczuchy pracują wydajniej i płacą wyższe podatki, a niezadowoleni wyprowadzają się z naszego miasta. Zależnie od wybranego scenariusza ich utrzymanie na miejscu będzie łatwiejsze bądź trudniejsze podobnie jak utrzymanie całego systemu ekonomicznego, ale trzeba pochwalić twórców, że nie popadli w nadmierne uproszczenia z jednej ani w przesadę z drugiej strony. Wiadomo, że chcąc postawić budynek, nie użyjemy gołego drewna, tylko musimy je jeszcze przerobić na deski w tartaku, ale oprócz kamienia, nie będziemy dodatkowo potrzebować jakiś wymyślnych materiałów. W każdym razie głowienie się nad tym jak zapewnić wymaganą ilość takiego czy innego towaru sprawia sporo przyjemności, ponieważ uniknięto przerostu formy nad treścią.

Oczywiście nasz radosny rozrost miasta stopują drobne ograniczenia, bowiem jak mieszczanie mieliby zbyt dobrze, to bym im wątroba zgniła z przepicia w miejscowej karczmie. Po pierwsze mapy są dość ograniczone i nawet te największe niespecjalnie pozwalają stawiać budynki, jak się żywnie podoba. Przy łatwiejszych misjach wprawdzie tego nie zauważymy, ale przy większych wyzwaniach nagle może miejsca braknąć. Nie należy jednak traktować tego jako wadę, ot kolejne urozmaicenie zabawy, zwłaszcza że po coś jest opcja modernizacji obiektów. Mamy także podział na 3 pory roku: wiosna-lato, jesień, zima. O ile cieplejsze miesiące nie wpływają zanadto na nasze włości, to już zima potrafi dać się we znaki, bowiem zamiera niemal cała produkcja żywności. Owszem można wcześniej robić zapasy, ale szybko się wyczerpią, więc musimy za złoto kupować jedzenie u handlarza, przy czym handel może być stopowany przez zamiecie śnieżne. Rozwój miasta przyciąga również bandytów, więc zależnie od wybranego zadania mniejsze bądź większe środki trzeba wyłożyć na obronę, a wojacy żrą za dwóch i gardzą wszystkim, co nie jest piwem. Należy również zadbać o ochronę przeciwpożarową oraz regularnie naprawiać czym może zająć się stolarz albo samemu wykładamy kasę. Szkoda tylko, że stolarze są mało wydajni i nie bardzo opłaca się w nich inwestować, bowiem pożerają siłę roboczą i zasoby tak potrzebne gdzie indziej. Podsumowując, atrakcji nam z pewnością nie zabraknie, więc nudę podczas rozgrywki mamy z głowy. Pewną ciekawostką są zdobywane punkty doświadczenia za realizacje postawionych celów i awanse na kolejne poziomy, dające nam dostęp do kolejnych badań. Szkoda tylko ze ten element nie został do końca przemyślany, bo prędzej czy później i tak musimy opracować wszystko i co dalej? Ponadto dostajemy także punkty prestiżu, za które momentalnie stawiamy wybrany budynek, sprawdza się to na wypadek, gdybyśmy wpadli w błędne koło problemów gospodarczych.

Jeśli chodzi o oprawę wizualną, jest ona bardzo przyjemna dla oka, chociaż nawiązującą do swojego komórkowego pierwowzoru. Bajkowy, lekko karykaturalny styl nawet na dużym ekranie TV prezentuje się po prostu dobrze. Obiekty i postacie nie są maciupkie, jak to się zdarza w innych strategiach przenoszonych na grunt PS4, czcionki i ich rozmiar został odpowiednio przystosowany, podobnie zresztą jak sterowanie. Może nie jest on tak wygodne jak na PC, ale na potrzeby pada, zostało poprawnie skrojone. Pewną wadą mogą być jednak względy estetyczne. Na materiałach reklamowych można obejrzeć ładnie zaprojektowane miasta z regularną siatką ulic i równymi odstępami pomiędzy domami. W praktyce jednak ciężko taki efekt osiągnąć bowiem wspomniane już ograniczenia map często nie pozwalają rozwijać miast, tak jakbyśmy chcieli, więc po prostu kolejne struktury upychamy, gdzie się da. Cóż jednemu to w niczym nie przeszkodzi, drugiego widok pewnego chaosu może drażnić. Niestety gra nie otrzymała polskiej wersji językowej.

Townsmen – A Kingdom Rebuilt #4

Strategia ekonomiczna od HandyGames jest produkcją, co tu dużo mówić, dobrą. Stary schemat znany z serii The Settlers, z drobnymi modyfikacjami, nawet na konsoli wciąż sprawdza się znakomicie, oferując masę zabawy przy całkiem sporej zawartości. Ponad 150 budynków do postawienia i ogromna ilość wyzwań okazało się nie być chwytem reklamowym a rzeczywistością. Szkoda tylko, że od zakupów odstrasza zaporowa cena 125 zł, mimo wszystko nieadekwatna do tego co gra oferuje.

Plusy

  • Rozgrywka w stylu The Settlers wciąż bawi pomimo lat
  • Duża liczba dostępnych budynków oraz scenariuszy/wyzwań
  • Prosta, ale miło dla oka kreskówkowa grafika

Minusy

  • Drobne niedociągnięcia tu i ówdzie
  • Zaporowa cena
O autorze

Kliknij, by skomentować

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Recenzje

Shadow Warrior 2 jest idealnym przykładem, że lepsze jest wrogiem dobrego i ślepa pogoń za panującymi w momencie procesu tworzenia gry trendami nie zawsze...

Recenzje

Bounty Battle jest kolejnym przykładem, że do stworzenia dobrej gry nie wystarczy skopiować czyjegoś sprawdzonego pomysłu. Poza Brawhallą i PlayStation All-Stars Battle Royale żaden...

Recenzje

Grzebanie w cyfrowej bibliotece gier kupionych za grosze w różnorakich promocjach pozwala wyciągnąć tytuły, o których zakupie dawno zapomniałem. Konsolowa wersja The Incredible Adventures...

Gry

Marvel’s Avengers będzie jedną z największych premier tej jesieni. Square Enix razem z Marvelem, rękoma Crystal Dynamics i innych studiów pomagających w produkcji, pracuje...

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.

%d bloggers like this: