Connect with us

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Super Neptunia RPG (PS4) – recenzja

Super Neptunia RPG przedstawia alternatywny świat, w którym trójwymiarowe gry zostają wyparte z rynku. Czy grą warto się zainteresować?

Wielu graczy sentymentalnie wraca do czasów świetności gier 2D, uważając okres ten za najlepszy w swoim growym życiu. A gdyby tak powróciły one do dawnej chwały, wypierając trójwymiarowe produkcje na krawędź zapomnienia? Taki właśnie, alternatywny świat przedstawia nam Super Neptunia RPG.

Cykl Neptunia dorobił całkiem sporej ilości gier w tym wielu spin-offów. Przypomnijmy, że traktuje on o żeńskich personifikacjach konsol oraz ich przygodach w satyrycznej konwencji, a każdy odcinek prześmiewczo bierze na tapetę różne sprawy dotyczące świata elektronicznej rozrywki. Tym razem po uszach dostało się grom 2D, nostalgii oraz hardcorowym retro-fanom.

Tytuł rozpoczyna się dosyć tajemniczo. Pomimo tego, że zostaliśmy rzuceni do alternatywnego świata Gamindustri przyszłości, królują tam dwuwymiarowe produkcje, jakby żywcem wyciągnięte z lat 90.. Wbrew marzeniom retromaniaków nie panuje przez to ład i harmonia, tylko wszelkie możliwe patologie z tym związane: patenty, monopole, wysokie opłaty czy odgórne narzucanie warunków licencyjnych. Nad tym wszystkim czuwa złowieszcza organizacja Bombyx Mori, pilnując, by nikt nie pisnął nawet słówka sprzeciwu. W opuszczonym domu budzi się nasza wesoła Neptune, która niczego nie pamięta oprócz swojego imienia i faktu bycia protagonistką. Z miejsca rzecz jasna pakuje się w kłopoty, z których wyciąga ją tajemnicza długowłosa dziewczyna Chrome. Oczywiście z czasem do Neptune dołączają jej dawne koleżanki z głównego kanonu serii, czyli Noire, Vert i Blanc. Cała czwórka będzie starała się odzyskać wspomnienia i odkryć, dlaczego gry cofnęły się w rozwoju. Czy Chrome z żywą księgą stanowi klucz do poznania wszystkich odpowiedzi?

Super Neptunia™ RPG_20190607153408

Scenariusz jest całkiem w porządku. Chociaż opowiadana historia jest krótka, przebiegiem i wydarzeniami przywodzi na myśl stare tytuły z serii Tales. Humorystycznych gagów, czy prześmiewczych sytuacji nawiązujących do świata gier, również nie brakuje, podobnie jak wzajemnego docinania sobie drużyny. Szkoda tylko, że samo Gamindustri ma niewielkie rozmiary i nie pozwala na jakąś bardziej rozbudowaną intrygę. W sumie jednak opowieść dobrze spełnia swoją funkcję, chociaż wielbiciele retro-klimatów mogą się poczuć urażeni w kilku momentach. Rozgrywkę przedłużają za to liczne, czasem celowo głupkowate zadania poboczne. Co ciekawe nie mamy podanych ich na tacy, tylko jak dawniej bywało, musimy znaleźć zleceniodawcę, dzięki czemu unikamy nudy, ciągle wracając do odwiedzonych już miejsc.

Na pierwszy rzut oka rozgrywka może przywodzić na myśl takie gry jak Odin Sphere czy Dragon’s Crown, ale w szczegółach wychodzi, że twórcy wzorowali się raczej na miniserii Valkyrie Profile. Podobnie jak tam, mamy z grubsza rzecz ujmując, połączenie platformówki z RPG-iem opartym o punkty akcji. Chociaż Bogiem a prawdą, elementy zręcznościowe nie są tu mocno eksploatowane. Ponadto skacząca postać zachowuje się dość bezwładnie i bardzo łatwo spaść z danej platformy. Na początku to irytuje, a później mogąc skakać jeszcze wyżej, już nie musimy polegać na zręczności i traci ona na znaczeniu. Jak widać, cały system nie został przemyślany zbyt dobrze. Po planszy natomiast przechładzają się wrogowie, z którymi kontakt przenosi nas na osobny ekran walki. Tam nasze cztery panny toczą boje, wykorzystując samoodnawialne punkty AP. Jeśli tylko mamy odpowiednią ich ilość w każdej chwili możemy wysłać którąś do ataku. Ponadto podobnie jak w Valkyrie Profile miejsce w szyku danej dziewczyny decyduje o jej umiejętnościach. To ważne, ponieważ wrogowie mają swoje wrażliwości bądź odporności na różnorakie żywioły zresztą podobnie jak nasze boginki, więc warto w ogniu walki zmieniać ich ustawienie. Umiejętności dobieramy sobie w osobnym menu, a nowych uczymy się, używając ekwipunku na modłę, chociażby Tales of Vesperia. Starcia dają sporo przyjemności, lecz nie da się ukryć, że są banalne.

Super Neptunia™ RPG_20190616145154

Dwuwymiarowa grafika stanowi największy plus tytułu. Na czele stoją sylwetki naszych bohaterek i innych postaci przewijających się przez grę. Tła w odwiedzanych lokacjach są naprawdę ładne i szczegółowe. Czuć, że wykreowany świat, chociaż na pozór interesujący i intrygujący, jakby zatrzymał się w rozwoju. Czy jest zawoalowane ostrzeżenie wobec osób pragnących dominacji gier retro? Na to każdy sam będzie musiał odpowiedzieć. Z grafiką współgrają wpadające w ucho brzmienia muzyczne i świetna praca aktorów głosowych. Większość dialogów została zdubbingowana i ciężko o cokolwiek się przyczepić. Niestety jest jednak pewna kwestia, która mocno obniża przyjemność z zabawy, a mianowicie szarpnięcia i spadki animacji, widoczne zwłaszcza podczas walki, bądź podczas wchodzenia/wychodzenia z menu. Wprawdzie wydawca wypuścił dwie łatki, ale w moim odczuciu tylko pogorszyły sytuację – zacięć jest jeszcze więcej. Chociaż nie zdarzają się nagminnie, to potrafią być irytujące. Nie ma to, jak wydać technicznie nie do końca dopracowany tytuł, ale sądząc po ostatnio wydanych produkcjach, zwłaszcza jednego hitu, którego tu nie wymienię, twórcy gier 2D mają jakieś problemy z optymalizacją ich kodów.

Super Neptunia™ RPG_20190617161651

Super Neptunia RPG w wersji na PS4 to całkiem interesująca pozycja dla fanów serii i właściwie tylko dla nich. Chociaż wątek fabularny jest dosyć aktualny, osoby nowe w temacie mogą nie być w stanie zrozumieć wielu żartów. Dodatkowo dochodzą problemy techniczne psujące komfort zabawy. Jeśli jednak jesteś zagorzałym wielbicielem Neptune, to mimo wszystko, warto chociaż rzucić okiem.

O autorze

Kliknij, by skomentować

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.

%d bloggers like this: