Dołącz do nas

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Neverwinter Nights: Enhanced Edition (PS4) – recenzja gry

Neverwinter Nights: Enhanced Edition wylądowało na konsolach, próbując pokazać, czym zachwycali się posiadacze PC-tów prawie 20 lat temu. Wyszło… źle.

Niektóre gry potrafią się ładnie starzeć i nawet po wielu latach z uczuciem nostalgii wracamy do dawnych klasyków, które kiedyś tam święciły triumfy. Czasami jednak powrót do przeszłości potrafi zabić ciepłe uczucia, jakie żywiliśmy wobec danego tytułu. Taką pozycją jest właśnie wydane ma PS4 przez ekipę Beamdog przy współpracy z Skybound odświeżone Neverwinter Nights: Enhanced Edition. Sentyment z dzieciństwa właśnie trafił szlag.

Neverwinter Nights: Enhanced Edition_20200202120434

Swego czasu, czyli 17 lat wcześniej, na pecetach Neverwinter Nights święciło swoje triumfy, spełniając niemal wszystkie zachcianki oczekujących na grę fanów. Było przy tym tytułem na tyle przystępnym, by sprawiać frajdę nawet graczom na co dzień nieobcującym z tego typu produkcjami. Tytuł umiejętnie wprowadzał w arkana systemu D&D, oferując przy tym świetną fabułę, a przy tym, jak na owe czasy multum możliwości rozgrywki, nie komplikując jej na siłę. Również oprawa graficzna w tamtym okresie stała na wysokim poziomie. A jak jest dzisiaj, w dodatku po debiucie na PS4? Sprawdźmy, lecz uprzedzam, powrót do przeszłości będzie bardzo bolesny.

Fabularnie Neverwinter Nights jeszcze się obroni. Powrót do świata Faerunu rzeczywiście wywołuje pewną tęsknotę za dawnymi opowieściami. Funkcjonując w żywym, mrocznym świecie, ze standardowymi kiedyś dla gatunku rasami i klasami postaci, mającym swoje mity i legendy odczuwamy prawdziwy klimat klasycznych gier RPG. Niemal każda napotkana postać poboczna ma sporo do powiedzenia, a nie tylko kilka zdawkowych słów, a często też stoi za nią jakaś historia. Nie twierdzę, iż dzisiaj takich gier nie ma, ale ciężko im przywołać atmosferę tamtych lat.

Neverwinter Nights: Enhanced Edition_20200202123442

System D&D również się sprawdza, a rzuty wirtualną kością decydujące o powodzeniu bądź nie naszych poczynań mogłoby być teraz uznane przez osoby nowe w temacie za całkiem świeży koncept. Cóż, gdy gra pierwotnie debiutowała, to o wielu graczach jeszcze nawet ptaki nie śpiewały. Cieszy też fakt, że wersja PS4 otrzymała wszystkie fabularne rozszerzenia – Shadows of Undrentide oraz Hordes of the Underdark, a także co ciekawsze mody. Dostaliśmy także narzędzie do tworzenia własnych tzw. Aurora Tools. Tyle tylko kto z tego skorzysta, skoro reszta produkcji w edycji konsolowej przedstawia wiele do życzenia.

Chociaż za tytuł pierwotnie odpowiadało BioWare, tym razem za jego skonwertowanie wzięło się studio Beamdog. Niestety pod względem wizualnym konsolowy Neverwinter jest cieniem samego siebie. O ile dwuwymiarowa oprawa również w tym samym czasie wydanych na PlayStation 4 Icewind Dale czy Planescape Torment może na upartego przywoływać pewną nostalgię, to recenzowany tutaj tytuł w grafice 3D okrutnie sprowadza nas na ziemię. Okazuje się, że miłe wspomnienia nie wytrzymują konfliktu z okrutną rzeczywistością. Powiem więcej,  gra prezentuje się o wiele gorzej niż w swoim czasie na słabych PC. Pomimo wysokiej rozdzielczości, tekstury postaci i otoczenia są naprawdę niskiej jakości, pole widzenia mizerne, a kanciastość bohaterów i NPC-ów, aż kole po oczach. Twórcy obiecywali, że zastosują poprawiony silnik graficzny, ale nawet jeśli tak się stało żadnej poprawy nie widać w tym temacie. Przykrojono jedynie odpowiednio proporcje ekranu, by pasowały do współczesnych telewizorów. Natomiast animacje filmowe to już zupełne dno i wodorosty, aż krew spod powiek leci.

Neverwinter Nights: Enhanced Edition_20200202125342

Nie wprowadzono żadnych udogodnień wizualnych, pozostawiając je w oryginalnym stanie, więc nawet nie oglądając zdjęć, możecie sobie wyobrazić, jak teraz się prezentują. Również interfejs wygląda dzisiaj prymitywnie i bardzo ciężko obsługuje się go padem zarówno ze względu na mało intuicyjną obsługę, jak i przycięć samej animacji. Niby w ruchu bywa płynnie, lecz w trakcie korzystania z menusów przycinki są odczuwalne. W każdym razie nabywanie, sprzedaż i wymiana ekwipunku to katorga. Owszem rozumiem, że tytuł ma prawie dwie dekady na karku, ale trudno znaleźć w oprawie graficznej, coś, co by go broniło i sprawiało przyjemność z rozgrywki, skoro niemal nic nie zostało poprawione ani dostosowane do konsolowej specyfikacji.

Problem stanowi nie tylko obsługiwanie menusów, ale kontrola towarzysza, czy nawet własnej postaci. To droga przez mękę, zresztą kontroler nigdy nie będzie tak czuły i dokładny jak myszka. Weźmy na przykład szabrowanie okolicy, kiedy często podświetla nam się obiekt nie ten, co byśmy chcieli, często, nawet gdy jest za ścianą w drugim pomieszczeniu. W walce też łatwo nie jest, bowiem, zamiast skupiać się na niej, walczymy z samym padem, i przykro mi, włączenie pauzy niewiele na tę bolączkę pomaga. Inną irytująca przypadłość to źle zbalansowany poziom trudności. Przyznaje, że w blaszakowym oryginale rozgrywka do trudnych nie należała, ale była stabilna, a teraz nawet na „hardzie” zabawa potrafi być banalna. Chociaż ma na to wpływ wybór przyjaciela, lecz innym razem można zjeść zęby na stosunkowo łatwym przeciwniku. Tytuł oferuje również wspólną zabawę przez sieć, tylko czy ktoś się skusi?

Neverwinter Nights: Enhanced Edition_20200202125036

Jeśli ktoś naprawdę chce poznać przeszłość i zagrać Neverwinter Nights: Enhanced Edition lepiej niech zrobi to na posiadanym pececie, gdzie można uzyskać znacznie lepsze rezultaty, niż oferuje wersja PS4. Grafika to nie wszystko, ale przestarzały wygląd połączony z frustrującym interfejsem użytkownika, a nawet niektóre brakujące funkcje, są niesamowicie trudne przełknięcia. Cóż nam po bogatej zawartości czy świetnej fabule, kiedy sama produkcja jest mało przyjemna do grania. Naprawdę szkoda zdeprecjonowania tak świetnej legendy.

Plusy

  • Fabuła wciąż na wysokim poziomie
  • Wszystkie dostępne rozszerzenia i co ciekawsze mody
  • Język polski

Minusy

  • Nieprzyjemna w odbiorze z powodu oprawy graficznej
  • Mechanika gry słabo przygotowana z myślą o konsoli
  • Opcje sieciowe do niczego niepotrzebne

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy CDP.

Autor

Jestem miłośnikiem gier jRPG i strategii, kolekcjonuje też figurki. Recenzuje gry od ponad dekady na różnych portalach i mogę się pochwalić bardzo bogatym warsztatem. Lubię czytać książki o tematyce historycznej oraz interesuje się geopolityką. Mój e-mail kontaktowy to aysnel.astarell@gmail.com

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Recenzje

Natsuki Chronicles to już kolejny udany shoot 'em up studia Qute, które wraca do uniwersum swej poprzedniej gry, by opowiedzieć dramatyczną historię równoległą.

Recenzje

Kiedy Medievil spotyka Jaka & Daxtera. Pumpkin Jack w ciekawy sposób miksuje obie serie platformówek 3D.

Recenzje

Słowiański klimat w growym wydaniu, polany artystycznym sosem. Efekt końcowy pozytywnie zaskakuje.

Recenzje

Twórcy Furi postanowili stworzyć nową grę, która znacząco różni się od poprzedniczki. Haven stawia na prezentowanie miłości dwóch osób w nieprzyjaznym dla nich świecie.

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.