Dołącz do nas

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Metal Wolf Chaos XD (PS4) – recenzja

Czy jest coś bardziej amerykańskiego niż prezydent Stanów Zjednoczonych walczący o wyzwolenie kraju z rąk niedoszłego dyktatora?

Przeszło 14 lat! Właśnie tyle przyszło mi czekać, aż w końcu położę swoje łapy na Metal Wolf Chaos, z którym pierwszy raz styczność miałem jeszcze za czasów czytania papierowej prasy konsolowej. Przez ten czas zdążyłem dorosnąć i kompletnie zapomnieć o niedostępnej do zdobycia w tamtych czasach  produkcji, do której niegdyś śliniłem się w trakcie oglądania wydrukowanych screenshotów. Ku mojemu zdziwieniu Devolver Digital i From Software postanowili sięgnąć do zatęchłej szafy i zafundować graczom niespodziewany powrót swego mniej znanego dzieła.

Wróćmy jednak do genezy gry, bo w tym wypadku jest ona niezwykle ważna, aby zrozumieć, z czym mamy właściwie do czynienia. Cofnijmy się w czasie na wiele lat przed powstaniem serii Souls i całego podgatunku podobnych gier. From Software istniało wówczas w świadomości niszy, fundując głównie kolejne odsłony serii Armored Core. Hardkorowej serii Mecha-TPSów z niesamowicie rozbudowanymi opcjami składania śmiercionośnych maszyn bojowych. To właśnie ta ekipa podjęła się trudnego zadania promocji pierwszego Xboksa w Japonii. Przy okazji mieli nadzieję trafić do amerykańskiego odbiorcy tematyką mechów, która poza Krajem Kwitnącej Wiśni nie miała po prostu siły przebicia.

Cóż, plany dość ambitne i raczej z małą szansą na zrealizowanie. Metal Wolf Chaos XD jest więc do bólu przerysowaną i wypakowaną po brzegi wszelkimi możliwymi stereotypami świadomą satyrą ameryki zamkniętą w strukturze TPS-a. Na pewno kojarzycie, w jaki sposób zachód postrzega wojowników ninja i samurajów? W podobnie odrealniony sposób Metal Wolf Chaos XD ukazuje Amerykę z perspektywy przeciętnego Japończyka.

Historia opowiada o obaleniu dotychczasowego rządu Stanów Zjednoczonych przez wiceprezydenta Richarda Hawka. Dyktator nie tylko pozbawił głównego bohatera stołka prezydenta, ale i poprowadził w jego kierunku propagandę, manipulując opinią publiczną. Mało tego, jego działania bezpośrednio uderzyły w najświętsze wartości Ameryki, czyli wolność i sprawiedliwość! Rozwiązanie jest tylko jedno — zasiąść za sterami mecha i wziąć sprawy bezpośrednio w swoje ręce, aby wyzwolić Stany Zjednoczone i odzyskać utraconą posadę głowy państwa.

Absurdalna fabuła przesiąknięta jest hamburgerowym poczuciem humoru i amerykańską kulturą doprawioną soczystym sosem o smaku tanich komiksów. Słownik każdego z bohaterów składa się z trzech wyrazów- „Ameryka, wolność, sprawiedliwość”, a negocjacje odbywają się wyłącznie za pomocą broni palnej. To właśnie ta fikcyjna rzeczywistość w prześmiewczy sposób oddająca ducha Stanów Zjednoczonych sprawiła, że tytuł przeszedł do kultu. Zabierając się za Metal Wolf Chaos XD, nie łudźcie się, że gra wyjdzie spoza wyżej opisywanego schematu, bo nie robi tego nawet na ułamek sekundy. Zabawne? Owszem, ale po pewnym czasie ilość sucharów zaczyna mocno męczyć.

Rozgrywka jest równie nieskomplikowana co sama historia. Doświadczenie z serii Armored Core zostało wykorzystane w celu stworzenia maksymalnie uproszczonego TPS-a. Charakter zabawy jest mocno zręcznościowy, więc większość czynności przekłada się na zdobywanie punktów i wykręcanie wyników. W obowiązkach prezydenta leży również sprawa ekonomii, więc i przyjdzie nam zarządzać zasobami. Te przeznaczymy na tworzenie nowych broni i ulepszanie naszego mecha. Nie jest to nic przesadnie skomplikowanego, ale zajmie nam trochę czasu pomiędzy kolejnymi misjami.

Metal Wolf Chaos XD_20190818111905

14 lat to szmat czasu, zwłaszcza w branży gier. Remaster przeszedł ledwie delikatny lifting graficzny, więc trudno zachwycać się oprawą. Jest po prostu brzydko i pusto. Zniszczalne środowisko nie zrobi już na nikim wrażenia, a sama muzyka na dłuższą metę irytuje ilością nazbyt podobnych gitarowych riffów. Niestety, sama rozgrywka też nie przetrwała próby czasu. Metal Wolf Chaos XD nie obiecuje nic, ponad prostacką siekę i jest to dobre tylko na krótkie sesje. Monotonia wszechobecnej destrukcji wkrada się nazbyt prędko. Trafiamy na oszczędne areny i niszczymy wszystko w zasięgu wzroku, starając się nabić jak największy wynik, zabijając przy tym przeciwników o szczątkowej inteligencji.

Wcześniejsze prace nad Armored Core przelozyły się także na design najważniejszych elementów gry. Największą zaletą (poza wszechobecną absurdalnością amerykańskiej otoczki fabularnej) jest bez wątpienia sama postać mecha. Walczy się nim po prostu fajnie i efekciarsko, a sterowanie dostarcza frajdy, sprawiając, że każdą pojedynczą broń czuć w inny sposób. Posyłanie potężnych wiązek z rail-guna, czy wystrzeliwanie tysięcy pocisków trzymając w łapach dwa karabiny, potrafi być satysfakcjonujące. Przynajmniej do czasu, aż zaczną was boleć kciuki, od nieustannego prucia ołowiem.

Metal Wolf Chaos XD to niestety mocno archaiczna i prostacka produkcja, która dzisiejszemu graczowi ma mało do zaoferowania. Mimo wszystko jest to dosyć przyjemny i zabawny przerywnik od bardziej angażujących, czy ambitnych gier. Jeśli podejdziecie do tej produkcji z takim nastawieniem, to możecie liczyć na kilka godzin niezobowiązującej, odmóżdżającej zabawy w staroszkolnym stylu. Jest to dobry wybór dla wszystkich fanów mechów szukających po prostu sposobności do szybkiego wyżycia się na wirtualnym polu walki. Jeśli z kolei kawał uzbrojonej blachy nie jest na liście Waszych fetyszów, to zalecam wstrzymać się do pierwszej obniżki.

Kod do recenzji otrzymaliśmy od agencji Cosmocover.

Autor

Freak, któremu gry i kino skrzywiły nieodwracalnie psychikę. Gram na wszystkim, co wpadnie w ręce. Głównie konsole Sony i Nintendo. Lunatyk bezgranicznie zakochany w dziełach Grasshopper Manufacture. Suda51 i Quentin Tarantino to moi idole. Uwielbiam zarażać innych zajawką na nietypową twórczość, dzieląc się popkulturowymi przemyśleniami na Twitterze i Glitchu. Fanatyk bijatyk, gier muzycznych i japońszczyzny. Ukierunkowany mocno na horror, futuryzm i cyberpunk.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Recenzje

Natsuki Chronicles to już kolejny udany shoot 'em up studia Qute, które wraca do uniwersum swej poprzedniej gry, by opowiedzieć dramatyczną historię równoległą.

Recenzje

Kiedy Medievil spotyka Jaka & Daxtera. Pumpkin Jack w ciekawy sposób miksuje obie serie platformówek 3D.

Recenzje

Słowiański klimat w growym wydaniu, polany artystycznym sosem. Efekt końcowy pozytywnie zaskakuje.

Recenzje

Twórcy Furi postanowili stworzyć nową grę, która znacząco różni się od poprzedniczki. Haven stawia na prezentowanie miłości dwóch osób w nieprzyjaznym dla nich świecie.

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.