Dołącz do nas

Cześć, czego szukasz?

Recenzje

Hitman 3 (PS5) – recenzja gry

Agent 47 powraca w wielkim stylu w ostatnim rozdziale trylogii zabójcy.

Hitman 3 jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń drugiej części nowej trylogii duńskiego studia IO Interactive. Akcja dzieje się tuż po zakończeniu poprzedniej odsłony, w której Agent 47 wraz ze swoimi nowymi kompanami próbuje pokonać złowrogą instytucję. Jeśli mam być szczery, fabularnie jest to kolejna miałka historyjka na miarę tego, co oferował kiedyś Hitman: Rozgrzeszenie. Twórcy kolejny raz silą się na oklepane schematy filmowe w przerywnikach, które ostatecznie są zwykłym pretekstem do wymyślnych zabójstw, których dokonamy w różnych zakątkach świata. Jeśli oczekujecie fabuły na poziomie tej z Blood Money, to jej tutaj nie odnajdziecie. Czy jest w tym coś złego? Nic z tych rzeczy, gdyż nowa część przygód łysola, jest w stanie obronić się naprawdę wysokiej jakości rozgrywką.

Hitman 3 #1

Nie dajcie się zwieść hasłom typu – „to tylko kolejny sezon”. Ogromne lokacje w połączeniu ze świetnymi, zapadającymi w pamięć zadaniami to niewątpliwie najlepsze, co IOI stworzyło od lat! W moim osobistym rankingu najnowsza część może konkurować z niekwestionowanie najlepszą częścią – Blood Money. Każda z sześciu lokacji gry posiada mnóstwo zadań do wykonania, a samo przejście jednej z nich zajmowało mi około dwóch godzin. Jeśli chcecie daną lokację wymasterować, to pomnóżcie ten czas przynajmniej razy trzy.

Do lokacji warto wracać, chociażby po to, aby zobaczyć wszystkie świetne „mission stories”. W tym momencie warto przybliżyć misję w Dartmoor, która jest jedną z najlepszych rzeczy, jaka przytrafiła się tej serii w ostatnim czasie. Możemy w niej wcielić się w rolę detektywa próbującego rozwikłać sprawę morderstwa, w tym samym czasie starając się upolować nasz własny cel. Agent 47, w roli Sherlocka, szukającego poszlak i oskarżającego ludzi to coś, co trzeba zobaczyć.

Jedyne co wybijało mnie z immersji to sposób, w jaki reagują na nas postacie podczas zmiany tożsamości. Często powtarza się ten sam schemat, gdy musimy przebrać się za jednego z oficjeli, który nie został wpuszczony przez np. asystentkę pana prezesa. Co z tego, że tamten gość miał wąsy i bujną czuprynę. Pani asystent wita nas hasłem – ”o jednak zmienił pan zdanie, panie Smith”.  We wcześniejszych częściach takiego delikwenta trzeba było upolować przed dostaniem się do ”pani asystent”, teraz twórcy kompletnie olali ten motyw. Może to czepialstwo z mej strony, jednak troszkę razi to w oczy. Szczególnie że w jednej z ostatnich misji, jeden z celów rozpoznaje nasze przebranie. Widać, że dało się to zrobić, tylko twórcy nie przywiązywali do tego uwagi. Ubolewam także nad pozbyciem się opcji brania ludzi jako żywych tarcz. Jest to przydatny element rozgrywki, który nadaje się do różnych wyzwań i mam nadzieję, że kiedyś powróci.

Z mniej przyjemnych elementów gry warto wspomnieć o wymogu ciągłego połączenia z Siecią. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby serwery sporadycznie nie rozkraczały się, tym samym nie naliczając nam statystyk do profilu. Sama gra posiada także kilka gliczy, które mogą negatywnie wpłynąć na nasze postępy w kwestii trofeów. Produkcja zresetowała mi raz postępy, aby po jakimś czasie je oddać. Innym razem dwa otwarte skróty nigdy się nie naliczyły. Drobnostki, które potrafią zdenerwować perfekcjonistów, dążących do upragnionego, maksymalnego ”poziomu mistrzostwa” lokacji.

Hitman 3 #4

Graficznie Hitman III na PS5 prezentuje się świetnie. Połyskujące ściany drapacza chmur w Dubaju, dyskoteka w Berlinie, czy wypełniony neonami Chongqing, jeszcze bardziej rozpalają wyobraźnię graczy i na długo zapadają w pamięć. Nawet na pozór mało imponująca lokacja, jaką jest stara chata bogaczy w Anglii, potrafi zaskoczyć ilością detali. Ukłony dla artystów z IOI są w pełni zasłużone. Na uwagę zasługują też haptyczne wibracje nowego kontrolera Sony. Dyskoteka w Berlinie to w tej kwestii małe mistrzostwo świata. Im bardziej zbliżamy się do sceny, tym mocniej pad wibruje w rytm muzyki, sprawiając wrażenie bycia na wirtualnym koncercie techno!

Hitman 3 to rewelacyjne zakończenie trylogii pokazujące, że twórcy mają jeszcze sporo ciekawych pomysłów do zaoferowania. Jest to niewątpliwie jedna z najlepszych odsłon serii, która przypadnie do gustu każdemu fanowi przygód Agenta 47. Nie jest to gra perfekcyjna, lecz świetna rozgrywka, z nawiązką wynagradza wszelkie problemy.

Jeśli posiadacie dwie poprzednie odsłony na PS4, to po odpaleniu płyt w napędzie PS5 bez dodatkowych kosztów będziecie mogli zagrać w ich zremasterowane wersje w Hitmanie III. Jest to nie lada gratka dla ludzi zaczynających swą przygodę z trylogią, jak i tych stęsknionych za poprzednimi odsłonami.

Plusy

  • Oprawa wizualna;
  • Klimat lokacji;
  • 6 dużych, tętniące życiem lokacje;
  • Pokaźna ilość opcji rozprawienia się z naszymi celami;
  • Wciąga jak diabli i chce się do niej wracać;

Minusy

  • Sporo drobnych błędów;
  • Miałka fabuła;
Autor

Niegdyś współpracownik PSSite, aktualnie współwłaściciel Glitcha. Od najmłodszych lat zafascynowany grami, kolekcjonuję wszystko co z nimi związane (od steelbooków po platynowe trofea). Fan japońskich rpgów, platformerów, slasherów, horrorów i powieści wizualnych. Prawdopodobnie uzależniony od serii Yakuza.

Kliknij, by skomentować

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Warto także przeczytać

Recenzje

Bogini i wirtualne idolki wyruszają na ratunek Virtualandi. Sprawdzamy nowy jRPG od Compile Heart.

Recenzje

Jedna z ciekawszych premier w gatunku roguelite ostatnich tygodni.

Recenzje

Popularni złodzieje powracają, a my sprawdzamy, czy ciągle są w stanie skraść serca fanów!

Recenzje

Bycie budowniczym starożytnego imperium jest ciężkim kawałem chleba. Tego jednak Nebuchadnezzar nam nie pokaże...

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.