Connect with us

Hi, what are you looking for?

Recenzje

Astro Bot: Rescue Mission (PSVR) – recenzja

Astro Bot: Rescue Mission momentalnie zostało okrzyknięte najlepszą grą na PlayStation VR. Dlaczego? I czy po kilku miesiącach może nadal dzierżyć ten tytuł?

Przepis na udaną platformówkę dla całej rodziny i gracza w każdym wieku? Myślę, że wyglądałoby to mniej więcej w ten sposób:

  • Uroczy bohater i kolorowy setting ✔️
  • Masa niewymuszonego zbieractwa i ukrytych sekretów ✔️
  • Świetnie zaprojektowane skakanie i multum przeszkód do pokonywania ✔️
  • Prosty i nieskomplikowany system walki ✔️

Wszak najlepsi przedstawiciele gatunku posiadają co najmniej trzy z czterech wymienionych składników. Do wyżej wymienionych cech Astro Bot: Rescue Mission dodaje całe wiadro innowacji i ryjącą głowę perspektywę VR. Do tego wyładowano go po brzegi genialnie zaprojektowanymi i intuicyjnymi patentami. Uśmiech mimowolnie maluje się na twarzy w trakcie rozgrywki, a gra nie tylko w fenomenalny sposób wykorzystuje potencjał wirtualnej rzeczywistości, ale jest także jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku ostatnich lat!

Okazję do zapoznania się z przeuroczym Astro Botem mieliście już dwukrotnie za sprawą dedykowanych kamerce i PSVR pakietów minigier. Playroom oraz Playroom VR powołały do życia na tyle charyzmatyczne robociki, że ktoś w Sony poszedł za ciosem i postanowił obsadzić je w roli pełnoprawnych bohaterów. Maskotki doczekały się w efekcie własnej, dużej gry stworzonej od podstaw z myślą o wirtualnej rzeczywistości.

Schemat historii jest prosty. Statek Astro Botów został zaatakowany przez obślizgłego kosmitę, który doprowadził do katastrofy. Załoga została rozsiana po pięciu różnych światach, a fragmenty pojazdu skradzione. Sytuację może odwrócić jeden dzielny robocik, który samotnie ocalał i jest gotów uratować znajdujących się w potrzebie pobratymców. Towarzysząc mu, wkraczamy do świata gry i pokonujemy liczne przeszkody w samym sercu akcji.

Znalezione obrazy dla zapytania Astro Bot: Rescue Mission screenshots

Astro Bot: Rescue Mission to na papierze klasyczna trójwymiarowa platformówka mocno inspirowana najlepszymi przedstawicielami gatunku pokroju, chociażby Mario Galaxy — choć o widocznie bardziej liniowej konstrukcji poziomów. Biegamy, co chwilę skaczemy i walczymy z licznymi przeciwnościami losu. Całość została jednak stworzona na fundamencie wirtualnej rzeczywistości. Co więcej, jako gracz nie tylko zostajemy przeniesieni do wirtualnego świata przedstawionego, ale i jego elementy żywiołowo reagują na naszą obecność! Astro Bot co chwilę nas zaczepia i macha w naszym kierunku będąc żądnym atencji słodziakiem. Elementy otoczenia, jak i wrogowie zwracają na nas uwagę, a sami przeciwnicy potrafią zaatakować bezpośrednio gracza.

Tu przechodzimy do sedna, czyli wszystkich ficzerów, z których autorzy postanowili skorzystać. Wszelkie unikalne cechy PSVR i DualShocka 4 zostały bajerancko wykorzystane w rozgrywce. Mało tego ich implementacja nie została wrzucona na siłę. Lawirowanie pomysłami sprawia, że trudno o poczucie znużenia. Korzystanie z wyjątkowych cech sprzętu przebiega intuicyjnie, sprawnie, a przede wszystkim dostarcza masę radości, wywołując na twarzy uśmiech, który trudno powstrzymać. Zwłaszcza u młodszych użytkowników — dzięki czemu jestem pewien, że niemalże każde dziecko z miejsca pokocha Astro Bota.

Znalezione obrazy dla zapytania Astro Bot: Rescue Mission screenshots

Jako przykład ciekawego zastosowania technologii warto wymienić efekt 3D i wystrzeliwane w naszą stronę pociski, które omijamy, wychylając nasze ciało. Niekiedy przyjdzie nam zaatakować przeciwnika z „główki”, odbijając wystrzeloną przez niego piłkę. Innym razem uzbrojeni w działko wodne będziemy lać strumień wody za pomocą panelu dotykowego. Przyjdzie nam ciskać ostrymi jak brzytwa shurikenami. Tymi zresztą nie tylko zaatakujemy wrogów, ale i przetniemy gęste pajęcze sieci lub wbijemy w drewniane ścianki, aby stworzyć kładki, po których następnie będziemy skakać.

Gra co jakiś czas zaskakuje, wprowadzając do zabawy nowy element. Moment, w którym musiałem autentycznie dmuchnąć, aby rozwiać ogromny dmuchawiec, sprawiał, że granica między światem realnym a wirtualnym zacierała się na moich oczach. Tak samo, jak sytuacja, gdzie w celu odnalezienia znajdźki trzeba było się mocno wychylić i dosłownie zajrzeć w głąb wirtualnej dziupli. Uczucie wręcz trudne do opisania i niesamowicie rajcujące.

Pod względem audiowizualnym trudno mieć jakieś zastrzeżenia. Astro Bot to śliczna i kolorowa platformówka, której styl w dobry sposób maskuje ograniczenia technologiczne PSVR. Miejscami lokacje są nieco monotonne i trafimy do standardowego zestawu krajobrazów, które znamy z innych przedstawicieli gatunku, ale to już czepianie na siłę. Odwiedzimy mroczne i skąpane w ciemności jaskinie, etapy leśne, podniebne lokacje usytuowane wysoko w chmurach, czy ogniste podłoża wulkaniczne. Skoczna muzyka wpada w ucho, choć i w tym przypadku nie obraziłbym się za większą ilość utworów.

Rozgrywka sprawdza się wyśmienicie, bo i skakanie działa bez zarzutów — reaguje natychmiastowo i precyzyjnie, więc każdy zgon to po prostu efekt naszego pośpiechu lub błędu. Różnorodne pod względem rozgrywki miejscówki urozmaicone są ciekawie poprowadzonymi starciami z ogromnymi bossami. Przebieg walki z nimi zawsze wygląda inaczej i na każdego „szefa” trzeba obrać inną taktykę, choć nie są oni znów zbytnio wymagającymi adwersarzami.

Znalezione obrazy dla zapytania Astro Bot: Rescue Mission screenshots gameplay

Astro Bot sam w sobie jest pierwszorzędnie wykonaną platformówką, która mogłaby sprawnie obronić się bez wirtualnej rzeczywistości. VR to w tym wypadku to jednak fundament w niesamowity sposób potęgujący każde doznanie. Nieustanna zabawa perspektywą robi wrażenie przez cały czas trwania przygody. Kamera spisuje się świetnie, a krótkie etapy działają idealnie w formacie VR, gdzie dłuższe sesje mogą u niektórych wywoływać nudności. Osobiście żadnych problemów z błędnikiem nie miałem i pod tym względem tytuł jest wyjątkowo komfortowy.

Bolą mnie w zasadzie dwie kwestie. Po pierwsze — gra jest strasznie krótka. Etapy zajmują dosłownie kilka minut, a ich wymaksowanie nie wydłuża znacząco przygody. Całość idzie zaliczyć w ciągu 5 godzin, gdzie po przejściu pozostaje nam powtarzanie poziomów bądź przechodzenie dodatkowych wyzwań. Tytuł jest też nazbyt ukierunkowany na najmłodszych i studio mocno zaniżyło poziom trudności. Jest po prostu za łatwo i boli brak wyboru poziomu trudności, gdzie dodano by chociaż limit żyć.

Znalezione obrazy dla zapytania Astro Bot: Rescue Mission screenshots gameplay

W dalszym ciągu Astro Bot: Rescue Mission to kamień milowy w dziedzinie VR i obowiązkowy zakup dla każdego fana gatunku. Niemalże bezbłędnie wykonana gra, przy której trudno się do czegokolwiek przyczepić. Sony zafundowało idealnie skrojoną platformówkę pod swoją platformę wirtualnej rzeczywistości. Nie mogę się już doczekać podobnego projektu i trzymam kciuki, że marka zostanie rozwinięta. Teraz pozostaje mi tylko polecić genialnego Astro Bota każdemu, bo jest to pozycja, która po spróbowaniu powinna nakłonić do siebie nawet największych sceptyków wirtualnej rzeczywistości.

 

Written By

Freak, któremu gry i kino skrzywiły nieodwracalnie psychikę. Gram na wszystkim, co wpadnie w ręce. Głównie konsole Sony i Nintendo. Lunatyk bezgranicznie zakochany w dziełach Grasshopper Manufacture. Suda51 i Quentin Tarantino to moi idole. Uwielbiam zarażać innych zajawką na nietypową twórczość, dzieląc się popkulturowymi przemyśleniami na Twitterze i Glitchu. Fanatyk bijatyk, gier muzycznych i japońszczyzny wszelakiej. Ukierunkowany mocno na horror, futuryzm i cyberpunk.

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply

Warto także przeczytać

Recenzje

Koreańskie gry wprawdzie nie są tak rozpoznawalne na świcie jak japońskiej czy coraz bardziej wybijającej się chińskiej produkcji (Tajwan, Hongkong). Pomimo to tamtejsze studio...

Recenzje

SpongeBob SquarePants: Battle for Bikni Bottom Rehydrated przedstawia przygody tytułowego gąbczaka. Tym razem złowrogi Plankton próbuje przy pomocy maszyn przejąć kontrolę nad Bikini Dolnym....

Wiadomości

Z racji tego, że Sony kompletnie położyło lachę na informowanie o aktualizacji PlayStation Store w poszczególnych regionach, wpisy poświęcone nowością zostają przeniesione na piątek,...

Recenzje

Kazutaka Kodaka, czyli twórca kultowej serii japońskich gier – Danganronpa, powraca z nowym, odważnym projektem. Zamiast tradycyjnej gry przygodowej, stworzył z ekipą Too Kyo...

Copyright © 2020 Glitch.com.pl Kopiowanie treści, jak i fragmentów jest surowo zabronione.

%d bloggers like this: